Gmina Stary Zamość


Strona gminy oraz pozostałe podstrony używają plików cookies, które pozostają na Twoim urządzeniu  Rozumiem, więcej informacji

Orion Podstary Zamość

Drukuj

Orion to nieoficjalna nazwa amatorskiej drużyny piłkarskiej z Podstarego Zamościa, stworzonej aby wieś mogła uczestniczyć w turniejach gminnych. Jej boisko o wymiarach 50m x 30m znajduje się za starą szkołą podstawową. Jej powstanie zainicjował radny z tej miejscowości, Wiesław Biały, dzięki któremu też powstało najpierw małe 30 metrowe a później średnie boisko do piłki nożnej. Drużyna szybko powstała. Młodzi piłkarze chętnie stworzyli team. Tym bardziej, że nagrodą za udział w turnieju była piłka, której często brakowało na wsi i nie było czym pograć. Oni też sami wymyślili, że ich drużyna nazywać się będzie Orion Podstary Zamość.

Zaprezentuję teraz krótką historię naszej drużyny. Na pierwszy turniej Podstary Zamość pojechał na boisko Omegi do Chomęcisk Dużych bodajże w 2001 roku. Drużyna wtedy składała się z chłopaków ze szkoły podstawowej, a najstarszy jej zawodnik miał wtedy 15 lat. Sam udział w takiej imprezie, był wielkim przeżyciem dla nich wszystkich. Zawodnicy grali w zwykłych koszulkach i trampkach. Choć młodzi piłkarze chcieli grać, to przegrali wszystkie mecze do zera i to wysoko. Trudno żeby było inaczej. Mogły się jednak podobać niektóre momenty w grze, które zapowiadały dobrą przyszłość dla tej drużyny.

Na kolejny turniej w 2002 roku w Krasnem drużyna pojechała już w czerwonych koszulkach z niebieskim pasem, które teraz już są dobrze znane wśród mieszkańców naszej gminy. Stroje te załatwił opiekun reprezentacji Podstarego Zamościa-pan Wiesław Biały, który z resztą jest obecny na każdym turnieju i wspiera piłkarzy jak tylko może. Chociaż wtedy drużyna liczyła aż 17 graczy to efekty były mizerne. Przegrane mecze 0:7 z Udryczami, 0:6 z Chomęciskami Dużymi przyprawiały o ból głowy i zniechęcały do grania. Cieszyć może historyczna dla Orionu bo pierwsza zdobyta na turnieju bramka. Strzelił ją Tomasz Szostak w przegranym 1:3 meczu z Nową Wsią. Mógł podobać się jedynie mecz z Majdanem Sitanieckim, który po zaciętej walce zakończył się minimalną porażką naszego zespołu 1:0 a jego wynik był małą niespodzianką.

W 2003 Orion pojechał na turniej do Udrycz. Drużyna została okrojona do około 10 wybranych zawodników. Niektórzy zawodnicy grali już w korkach, które kupili za oszczędzane przez cały rok pieniądze. Mecze były bardzo trudne dla naszej drużyny. Porażka z czołowymi drużynami pomimo dobrej dyspozycji naszego bramkarza: w pierwszym meczu z Majdanem 1:0, potem z Krasnem aż 3:0 i z Chomęciskami Małymi 2:0 podcięły jej skrzydła. Jednak nasi zawodnicy się nie poddawali, nie chcieli wrócić do domu z niczym. Ich determinacja przyniosła skutek, wygraliśmy widowiskowy mecz z gospodarzami. Zwycięstwo 1:0 trzeba zawdzięczać fenomenalnym interwencjom w bramce Roberta Białego i oczywiście Jarosławowi Szczepanowskiemu, który strzelił swoją pierwszą turniejową bramkę ale jakże ważną, bo dającą pierwszy wygrany mecz naszej drużyny w takiej imprezie. Uskrzydleni sukcesem nasi chłopcy nie dali sobie wbić bramki w meczu z Podkrasnem, który skończył się bezbramkowo i podziałem punktów. Ostatecznie Podstary Zamość nie wyszedł znowu z grupy z 4 punktami, ale sam wynik już zadowalał i obrazował rozwój drużyny. Cieszyły pierwsze zdobyte punkty w historii gier. Jednak zawodnicy nie wracali tylko z piłką i dyplomem za udział do Podstarego Zamościa. Nasz bramkarz-Robert Biały-za swoją świetną postawę w bramce otrzymał statuetkę dla najlepszego bramkarza turnieju w Udryczach. Wykazał się broniąc widowiskowo niezwykle trudne strzały, do których dopuszczała nasza niesforna obrona. Przez złą grę obronną kolegów, Robert mógł się pokazać w bramce, i paradoksalnie dzięki temu było mu bliżej do zdobycia tytułu niż innym bramkarzom. Nasi piłkarze radośnie powracali z rozgrywek, mając w swojej drużynie bohatera.

W 2004 roku Podstary Zamość był po raz pierwszy gospodarzem turnieju. Mieszkańcy pod kierunkiem radnego gminy, Wiesława Białego, przygotowali specjalnie na tą okazję nowe boisko o wymiarach 50m x 30m, bo stare 30 metrowe nie nadawało się do gry. Wycięto drzewa, wykarczowano krzaki, wykoszono zarośla, wyrównano teren, wyrobiono glebę, zasiano trawę, wstawiono metalowe 5 metrowe bramki. Na zapomnianym ugorze powstało ładne boisko. Za sprzedany złom społeczny kupiono spodenki i getry dla zawodników. Apetyty na sukces były więc duże na ten rok. Ale gra przed własną publicznością nie sprzyjała naszym piłkarzom. Wysoko przegrali ze Starym Zamościem, padła samobójcza bramka. Udało się strzelić kilka bramek, zremisować z Nową Wsią i Majdanem oraz wygrać z Wisłowcem ale to nie wystarczyło na upragnione wyjście z grupy. W turnieju zwyciężyła Wierzba I, której świetnie dysponowany napastnik-Piotr Ignaciuk-strzelił aż kilkanaście goli. Powodów do radości nie było za wiele ale cieszyły zdobyte bramki, punkty i ciepłe słowa od własnych kibiców a także to, że w Podstary Zamość pokazał jak należy robić taką imprezę. Goście długo chwalili dobre boisko, świetną organizację i przygotowanie do imprezy.

Do Kolonii Udrycze, gospodarza kolejnej imprezy w 2005 jechaliśmy z nowym ale doświadczonym zawodnikiem. Najstarszy nasz piłkarz był sercem zespołu. Kierował jego grą, walczył o każdą piłkę. Jednak nasi reprezentanci byli jeszcze za mało zgrani. Wychodziliśmy na mecze bojaźliwie, panowała niemoc w grze. Nie udało się wygrać z gospodarzami ani po raz kolejny z Nową Wsią. Cudem uratowaliśmy wygraną 1:0 z Udryczami w meczu o pietruszkę po przepięknym strzale w okienko Jarosława Szczepanowskiego z rzutu wolnego, i to tylko dzięki nieporadności napastników z Udrycz oraz błyskotliwej grze naszego goalkeepera. W tym roku zanotowaliśmy tylko 3 punkty i pierwszą regresję w zdobyczach turniejowych. Impreza była nie udana dla Podstarego Zamościa ale to się miało wkrótce zmienić.

Turniej w Starym Zamościu w 2006 roku zapamiętamy na zawsze. Podstary Zamość zorganizował się jak nigdy do tej imprezy. Zebrał wreszcie solidny skład, grał mecze sparingowe. Postawił przed sobą zadanie: wyjść z grupy. Losowanie wypadło pomyślnie dla naszej drużyny. Trafiliśmy do 4zespołowej grupy z Udryczami, Kolonią Udrycze i Krasnem.

W pierwszym meczu z Kolonią Udrycze wyszliśmy w składzie:

Imię i Nazwisko

Pozycja

Robert Biały

Bramka

Tomasz Pastuszak

Obrona

Michał Molas

Obrona

Damian Stempel

Lewa pomoc

Dariusz Knapp

Środek pomocy

Krzysztof Szczepanowski

Prawa pomoc

Jarosław Szczepanowski

Atak

Spotkanie miało dramatyczny przebieg, straciliśmy dwukrotnie bramkę i dwukrotnie doprowadzaliśmy do remisu. Mecz zakończył szczęśliwym remisem 2:2. Natomiast drugi mecz wyglądał już całkiem inaczej. Wypunktowaliśmy młodą drużynę z Krasnego aż 5:0. Graliśmy w tym meczu swoją piłkę, wszystko się udawało. Ale prawdziwej lekcji futbolu udzieliliśmy drużynie z Udrycz. W pierwszych trzech akcjach meczu strzeliliśmy im trzy bramki! To trwało dosłownie kilka minut. Ostatecznie wygraliśmy tez 5:0 i z 7 punktami wyszliśmy na pierwszym miejscu z grupy! Nie zdążyliśmy odpocząć a musieliśmy grać w ćwierćfinale ze Starym Zamościem, który jak się okazało został wicemistrzem turnieju. Gospodarzom i ściany pomagają, przegraliśmy 2:0 po błędach w obronie, przeciwnik był za trudny, żeby odrobić straty. Szkoda, bo mogło być lepiej. Wygrane po 5:0 były najwyższymi w turnieju i budziły podziw wśród innych drużyn i kibiców. Mieliśmy najwyższy dorobek punktowy spośród drużyn ze wszystkich grup oraz najlepszy bilans bramkowy, 12:4 w czterech meczach budziło szacunek. Autorem tego sukcesu był przede wszystkim nasz najskuteczniejszy napastnik. Jarek zdobył aż 7 goli dla naszego teamu i został królem strzelców na tej imprezie. Duże bramki przy świetnej grze głową i dobrym uderzeniu z obu nóg, pozwoliły mu triumfować. Ten rok był udany dla naszych piłkarzy. Nasi zawodnicy pomogli Orionowi Ruskie Piaski wywalczyć III miejsce w Turnieju O Puchar Wójta Gminy Nielisz. W bratobójczym pojedynku w małym finale, dopiero po serii rzutów karnych, gdzie Robert obronił „jedenastkę”, Orion pokonał Desant Ruskie Piaski 5:4. A nasz bramkarz, Robert Biały, zasłużenie został najlepszym bramkarzem turnieju w Nieliszu. To była jego druga statuetka, był już najlepszy w dwóch gminach. Nasi zawodnicy cieszyli się po raz pierwszy za zdobycia pucharu, z którego wszyscy wieczorem na ognisku wypili toast za ten sukces i te następne.

Następny turniej w piłce nożnej w 2007 roku po raz drugi organizowało Krasne. Nasza drużyna została wzmocniona o dwóch zawodników: Rafała Litwiniuka i Kamila Książka. Pierwszy z nich to młodszy kolega, który dołączył do drużyny a drugi to doświadczony po epizodzie w Omedze obrońca, który wniósł dużo spokoju w grze drużyny. W turnieju grali w podstawowym składzie zazwyczaj: Robert Biały, Rafał Litwiniuk, Dariusz Knapp, Krzysztof Szczepanowski, Damian Stempel i Jarosław Szczepanowski a Kamil Książek wchodził z ławki.

W grupie doznaliśmy tylko jednej porażki z Krasnem. Wygrane z Udryczami, Majdanem i Chomęciskami Małymi dały nam drugie miejsce w grupie. W półfinale przyszło nam się zmierzyć z Wierzbą I. W podstawowym czasie gry był remis 1:1, ale przegraliśmy w rzutach karnych. W meczu o trzecie miejsce zagraliśmy ponownie z gospodarzami. Po bezbramkowym remisie znowu mecz kończył się serią rzutów karnych. I tym razem się nie udało. Skończyło się na pechowym IV miejscu. Wynik bardzo dobry bo zaskakujący rywali i kibiców. To było najlepsze miejscu w turnieju, jak do tej pory. Pozostał jednak niedosyt a niewykorzystane rzuty karne śnią się naszym piłkarzom do dziś dnia. Dobrym akcentem dla naszej drużyny był fakt, że gdyby zajęła miejsce na podium, to Rafał Litwiniuk zostałby prawdopodobnie najlepszym zawodnikiem turnieju. Wszyscy docenili jego skuteczną grę w obronie i szybkie wyprowadzanie akcji. Dzięki niemu gra defensywna naszej drużyny była uporządkowana. Rafał przebojem wdarł się do podstawowego składu Podstarego Zamościa. Od tego roku zaczęto się już liczyć z drużyną lokalnie zwanej Galicji.

Rok 2008 zapowiadał się dla naszych zawodników tragicznie. Kontuzje Krzysztofa Szczepanowskiego, Dariusza Knappa, Rafała Litwiniuka, niedyspozycja Damiana Stempela, wyjazdy potencjalnych zastępczych zawodników za granicę stawiały naszą drużynę w ciężkiej sytuacji. Istniało widmo niewystawienia składu na turniej w Starym Zamościu, co byłoby wielką porażką dla naszych chłopaków. Jednak ci co byli w grze uporczywie szukali uzupełnień do składu. Pewni byli jak zawsze bramkarz Robert Biały i napastnik Jarosław Szczepanowski. Powrócił po roku przerwy Michał Molas, zadeklarował się również Kamil Książek. Gra Damiana Stempela, Michała Czochrowskiego i Rafała Litwiniuka stała ciągle pod znakiem zapytania. Testowani byli Mateusz Goździuk i Piotr Grudka. Lecz ostatecznie nie pozostali w drużynie przez ich niepoważne podejście do sprawy i absencje w meczach sparingowych. Zwerbowano do kadry młodych chłopaków z miejscowości: Kamila Hałasa i Grzegorza Nizioła. Kilku naszych piłkarzy wzięło udział w Turnieju O Puchar Wójta Gminy Nielisz. Wzmocnieni braćmi Podskarbi postanowili zawalczyć z drużyną Orionu Ruskie Piaski. Jednak i tym razem w Nieliszu organizatorzy oraz sędziowie nie dali pograć naszym chłopakom wobec czego już w fazie grupowej z jednym punktem odpadliśmy z turnieju. Potem zorganizowano dwa sparingi z Wierzbą I. Pierwszy z nich Podstary Zamość przegrał sromotnie 17-7. Nastroje w drużynie się jeszcze bardziej pogorszyły, nie widziano sensu brania udziału w turnieju w Starym Zamościu ani drużyny którą można by na nim pokonać. Piłkarze mieli dużo do przemyślenia do rewanżu. Zmotywowani chęcią odwetu i zwycięstwem pokazali wartość swojej drużyny w drugim meczu. Dobra gra w obronie, dokładność podań, szybkość rozgrywania akcji i niebywała skuteczność w ataku spowodowała rozgromienie przeciwnika aż 17 do 7. Zatem rewanż się udał, a wynik, z wypełnionymi zawodnikami Omegi, Wierzbą I poszedł w świat. To był przełomowy moment w przygotowaniach. Nadzieja odżyła, Podstary Zamość jedzie na turniej w 2008 roku!

Do Starego Zamościa, gdzie boisko było nam już znane i pasowało stylowi naszej gry, jechaliśmy w dobrych nastrojach. Zdecydowali się grać kontuzjowany Rafał Litwiniuk oraz Damian Stempel i Michał Czochrowski. Nasza kadra składała się z zawodników:

Imię i Nazwisko

Pozycja

Robert Biały

Bramka

Grzegorz Nizioł

Obrona

Michał Molas

Obrona

Kamil Książek

Obrona

Damian Stempel

Pomoc

Michał Czochrowski

Pomoc

Rafał Litwiniuk

Pomoc

Jarosław Szczepanowski

Atak

Kamil Hałas

Rezerwa

Bartłomiej Nizioł

Rezerwa

Skład z 2007 roku, od lewej:
Robert Biały,
Krzysztof Szczepanowski,
Rafał Litwiniuk,
Damian Stempel,
Jarosław Szczepanowski,
Dariusz Knapp.

 

 

Nasi zawodnicy postawili sobie skromne ale trudne zadanie w postaci wyjścia z grupy. Jak wypadli na turnieju można sprawdzić w artykule o Turnieju W Piłce Nożnej O Puchar Wójta Gminy Stary Zamość-Stary Zamość 2008.

Z lewej nasz pomocnik
Damian Stempel
a z prawej napastnik
Jarosław Szcepanowski.

Krzysztof Szczepanowski w akcji.

Bramkarz
Robert Biały
ze statuetkami dla najlepszego bramkarza.

Statuetki dla najlepszego bramkarza turnieju:
z lewej Nielisz 2006
a z prawej z prawej Udrycze 2003.

 

Robert Biały